Poprawiacze nastroju…

Po calej serii niezbyt optymistycznych tekstow, przyszla pora na cos zgola innego… Otoz nasz maly domek nad jeziorem, w aktualnie mroznej krainie, przezyl pierwszy najazd gosci, a wlasciwie goscia, bardzo wyjatkowego, na ktorego przyjazd liczylam i czekalam od dawna… Ale od poczatku… Taka ze mnie dziwna istota, ze od tlumu pseudoprzyjaciolek wolalam samotnosc, nie lubilam … More Poprawiacze nastroju…

Ciasteczka szczescia…

Nie lubie narzekac, ale ostatnie dni, byc moze przez pogode, byc moze poziom hormonow, tesknote, a moze z miliona jeszcze innych powodow, byly wyjatkowo depresyjne dla calej naszej gromadki… Za oknem znowu szaro-buro, zima rozszalala sie nam na calego. Mroz coprawda na chwile odpuscil, ale sniegowa breja wymieszana z blotem i zachmurzonym niebem, tylko poglebia … More Ciasteczka szczescia…

Przeminelo z wiatrem, czyli male podsumowanie 2015 roku…

Koniec roku sprzyja przemysleniom, snuciu planow i zalozen na nowy, teoretycznie lepszy rok. Wszyscy robia liste postanowien, ktorych koniec koncow i tak nie udaje sie zrealizowac. W tym roku odpuscilam planowanie i zakladanie czegokolwiek. Zamiast tego postanowilam nie postanawiac i  pojsc na pelen spontan, co ma byc to i tak  przeciez bedzie. Zycie mnie juz … More Przeminelo z wiatrem, czyli male podsumowanie 2015 roku…